Rozmowa z gorzowską artystką Magdaleną Bańkowską - Moskwą

Portret użytkownika Małgorzata Kłosek

Mieliśmy przyjemność przeprowadzić wywiad ze znaną gorzowską pianistką, wokalistką, akompaniatorką a także pedagogiem Magdaleną Bańkowską - Moskwą. W poprzednim artykule (Recital Magdaleny Bańkowskiej - Moskwy w Grodzkim Domu Kultury) z dnia 04.02.2012 r. wspominaliśmy o jej koncercie z cyklu „Z Krainy Łagodności” w Grodzkim Domu Kultury.

Mygorzow:

-Jak zaczęła się Twoja przygoda z muzyką, czy wykazywałaś jakieś nadzwyczajne zdolności muzyczne jako dziecko, czy to były raczej marzenia Twoich rodziców żebyś została piosenkarka, czy też pianistką?

Magda Bańkowska:

-Zdecydowanie były to marzenia mojej mamy. Jak miałam 6 lat mama zapisała mnie do szkoły muzycznej i tak zaczęła się moja przygoda z muzyką. Przez 12 lat uczyłam się w szkole muzycznej w Gorzowie, 6 lat I stopień i kolejne 6 lat II stopień, który ukończyłam w klasie pani Ewy Wyszomierskiej Łukowskiej. Oczywiście w międzyczasie była szkoła podstawowa i średnie. Było to bardzo trudne, w większych miastach jest dużo łatwiej ponieważ są szkoły ogólnomuzyczne, gdzie szkoła średnia jest połączona ze szkołą muzyczną. Przedmioty muzyczne przeplatają się z przedmiotami ogólnymi. W naszym mieście niestety tak nie jest. Zajęcia w szkole średniej miałam do godz. 15:00, a następnie do godziny 20:00 zajęcia w szkole muzycznej. Także było bardzo ciężko, po za tym potrzebny był jeszcze czas na naukę i ćwiczenia na instrumencie. Po ukończeniu szkoły muzycznej w Gorzowie była Akademia Muzyczna we Wrocławiu w klasie fortepianu dr Michała Szczepańskiego. Aktualnie po dłuższej przerwie jestem studentką II roku na wydziale Jazzu i Muzyki Estradowej na Akademii muzycznej w Katowicach.

Mygorzow:

-Czy w międzyczasie miałaś inne marzenia oprócz muzycznych ?

Magdalena Bańkowska:

-Nie raczej nie, wszystkie moje plany i marzenia kręciły się wokół muzyki. Cały czas byłam wspierana przez rodziców, przez dziadków. Kiedy spędzałam wakacje u dziadków, dziadek organizował mi ćwiczenia w zakresie kształcenia słuchu i rytmiki. Jako jedyny z członków naszej rodziny miał styczność z muzyką, grał w orkiestrze wojskowej.

Mygorzow:

- Jakie były twoje pierwsze osiągniecia muzyczne?

Magdalena Bańkowska:

- Jako pierwszy był festiwal piosenki francuskiej w Gorzowie na którym zajęłam I miejsce, następnie  w niedługim czasie posypały się także  inne festiwale. Było tego bardzo dużo, z takich najbardziej wspominanych utkwił mi w pamięci  festiwal w Wyszkowie, festiwal im . Anny Jantar we Wrześni., Miedzynarodowy festiwal "Jazz Krokus Festival" W Jeleniej  Górze, gdzie zajęłam III miejsce. Były także programy telewizyjne i radiowe (m.in. "Droga do Gwiazd" w TVN , "Mikrofon dla Wszystkich" w Pierwszym Programie Polskiego Radia.)

Mygorzow:

- W jaki sposób odpoczywasz ?

Magdalena Bańkowska:

- Jeżeli mam już czas na odpoczynek, a raczej nie ma go za wiele, ponieważ pracuję w dwóch szkołach muzycznych: w Szkole Muzycznej I i II Stopnia im. Tadeusz Szeligowskiego oraz Szkole Muzycznej I Stopnia im. W. J. Ciesielskiego w Gorzowie. Pracuję od poniedziałku do czwartku, a praktycznie w każdy piątek wyjeżdżam na studia do Katowic. Obecnie są ferie zimowe, także zamierzam wyjechać na narty. Latem odpoczywam tradycyjnie nad morzem. Odpoczywam także aktywnie na warsztatach muzycznych. Ostatnio w 2010 r. uczestniczyłam w Letniej Akademii Jazzu w Krakowie, a w 2010-2011 w Warsztatach Wokalnych w Szczecinie prowadzonych m.in. przez Lorę Szafran. Wydaje mi się, że jeżeli kocha się to co się robi to człowiek nigdy nie czuje się zmęczony.

Mygorzow:

-Czy masz jakieś inne hobby poza muzyką ?

Magda Bańkowska:

- Myślę że narty, uwielbiam jeździć na nartach, oczywiście czytanie książek, słuchanie muzyki. Moim nietypowym hobby jest moja wyjątkowa papuga Żako, która śpiewa, mówi wiersze.

Mygorzow:

-Jakie masz marzenia oraz plany na przyszłość?

Magdalena Bańkowska:

-Na pewno nie zależy mi na tym aby zostać jakąś tam gwiazdą poopową,  to zupełnie nie dla mnie. Pragnę rozwijać się i robić to co kocham, odnaleźć się w muzyce którą kocham, uwielbiam jazz, soul, r'n'b, funky. Wybrałam Akademie Muzyczną w Katowicach ponieważ tylko tam jest jedyny w Polsce wydział Jazzu I Muzyki Estradowej. Obecnie dużo się dzieje w moim życiu pod kątem śpiewania rozpoczęłam bardzo intensywna współprace z gorzowskim Big bandem i orkiestrą "Odeon", mieliśmy już parę wspólnych koncertów. Myślę, że bardzo dobrze zapowiada się nasza współpraca. Pomyślnie zapowiada się także współpraca z Przemkiem Raminiakiem. Ogólnie współpracuję z wieloma fajnymi muzykami, a jest takich sporo w Gorzowie.

Mygorzow:

-W zeszłym  roku wyszłaś za mąż, czy małżeństwo przeszkadza tobie w realizowaniu swoich marzeń, czy wręcz przeciwnie?

Magdalena Bańkowska:

-Absolutnie nie przeszkadza, mąż mnie bardzo wspiera, jeździ ze mną na studia do Katowic, studiuje tam interakcję dźwięku, pracuje jako dekorator wnętrz, a muzykę traktuje jako hobby. Wydaje mi się ze małżeństwo dwóch artystów byłoby ciężkie.

Mygorzow:

-Bardzo dziękuję za rozmowę, życzę Tobie zrealizowania swoich marzeń oraz dużo sukcesów w życiu.

Magdalena Bańkowska:

-Ja również dziękuję.